Relacja: Kiermash w Fabryce

Ogłaszamy, że Kraków zdobyty!
Podczas gdy jedni w Warszawie robili sobie wakacje (ciekawe czy zasłużone), inni w pocie czoła (a było naprawdę gorąco) dzielnie stali na warcie. Nieobecność męskiej części naszego zespołu spowodowała, że nasze stoisko zatonęło w kwiatach, a my same przytyłyśmy, robiąc sobie zasłużone przerwy przy stoisku z pierogami.
Zresztą co tu dużo mówić, sami zobaczcie.

fot. Ewa Płonka

Posted by Ta-dam on 20 lipca 2015